Wystąpienie: Paweł Hreniak
PiS 07.10.2026, godz. 18:41, 66. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Infrastruktury o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o Centralnym Porcie Komunikacyjnym (druki nr 3186 i 3194).
Szanowna Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości mam przyjemność przedstawić stanowisko wobec rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o Centralnym Porcie Komunikacyjnym.
Wysoka Izbo! Rząd próbuje nam zaprezentować ten projekt jako niewiele znaczącą zmianę porządkową, ale tak nie jest. Ten projekt jest pisemnym przyznaniem się do tego, że harmonogram dotyczący Centralnego Portu Komunikacyjnego nie został zrealizowany. Nie dość, że mamy dramatyczne ograniczenie zakresu prac przy Centralnym Porcie Komunikacyjnym, to również mamy ogromne opóźnienie w realizacji projektu. Szczególne zasady zabezpieczenia gruntów pod inwestycję miały obowiązywać przez 4 lata i wygasają w grudniu 2026 r. Zakładano, że do tego dnia ziemia pod budowę będzie przejęta, a inwestycja wejdzie w fazę wykonawczą. Tak się jednak nie stało, dlatego koalicja przychodzi do Sejmu z prośbą, żeby to okno wydłużyć do 8 lat. Dlaczego to robią? Dlatego, że nie są w stanie zrealizować inwestycji zgodnie z harmonogramem.
Przypomnę, jaki był plan, gdy odpowiedzialność za ten projekt ponosił rząd Prawa i Sprawiedliwości. Celem było otwarcie portu w 2028 r. Ten termin był ambitny, ale pod niego przygotowywano decyzje lokalizacyjne, wykupy, projekty i finansowanie. Po grudniu 2023 r. ten zegar zatrzymano. Przez pierwsze miesiące nie było decyzji, za to były audyty i próba ścigania poprzedników. Po tej nagonce na Prawo i Sprawiedliwość był audyt. W czerwcu 2024 r. usłyszeliśmy nową datę zakończenia prac: 2032 r. 4 lata później usłyszeliśmy o nowym zakresie prac, bardzo ograniczonym: zamiast sieci szprych, zamiast ok. 2 tys. km nowych linii - jedna linia Y i połączenia do kilku największych miast. Resztę odłożono albo wykreślono. I to nie koniec. Opóźnienie jest już liczone nie tylko w stosunku do wcześniejszego planu, ale tez w stosunku do planu, który ten rząd sam sobie przygotował, w stosunku do 2032 r. Mamy odbiór projektu terminala z poślizgiem, palowanie przesuwane o wiele miesięcy. Zapowiadane rozpoczęcia prac terenowych są odwołane. Przetargi, które miały ruszyć, ruszają z opóźnieniem albo nie ruszają wcale. Na kolej, na którą w programie wieloletnim wpisano ponad 30 mld zł z Unii - dziś mówi się o 10 mld zł - brakuje 20 mld zł i nikt w koalicji nie potrafi powiedzieć, skąd je weźmie. A teraz jeszcze chodzi o projekt ustawy, nad którym dziś procedujemy, bo niestety nawet gruntów nie zdążyliście zabezpieczyć w terminie.
Skąd to się bierze? To bierze się z decyzji politycznych. Koalicja Obywatelska szła do wyborów z hasłem zatrzymania CPK. Po przejęciu władzy nie miała odwagi projektu formalnie pogrzebać, bo Polacy tego by nie przyjęli. Były zbierane podpisy, powstał ruch społeczny, był absolutny opór społeczny wobec pomysłów Koalicji Obywatelskiej. Więc wybrano inną metodę: audyt, przegląd, tzw. urealnianie, zmianę nazwy, okrojenie kolei, rozbudowę lotnisk Chopina i w Modlinie jako duoportu, który ma konkurować z Baranowem, a nie być rozwiązaniem pomostowym. Do tego dochodzi nagonka na poprzedników i polowanie na czarownice zamiast wbicia łopaty. Gdyby tych kilkunastu miesięcy nie stracono na pseudorozliczenia i bezsensowne audyty, które sztucznie wydłużyły inwestycję, bylibyśmy w zupełnie innym miejscu. Decyzja lokalizacyjna mogła dostać rygor natychmiastowej wykonalności. Wcześniej pozwolenia mogły iść równolegle z wykupem. Dziś słyszymy, że palowanie ruszy w listopadzie. To nie jest tempo państwa, które chce zbudować największy węzeł transportowy w tej części Europy. To jest tempo państwa, które chce, żeby temat przeciągnąć w nieskończoność.
Niestety temu rządowi nie zależy na tym, żeby Centralny Port Komunikacyjny powstał w kształcie, który zmienia mapę przeładunków i przesiadek w Europie. Albo tej inwestycji nie przeprowadzi, albo przeprowadzi ją tak późno i tak okrojoną, że ten port nie będzie zagrożeniem dla hubów, które dziś zgarniają polskiego pasażera i polski towar. Przede wszystkim nie będzie już zagrożeniem dla hubów niemieckich, bo, przypominam, lotniska przesiadkowe między Warszawą a Łodzią wpięte w kolej dużych prędkości to konkurencja dla Frankfurtu, Monachium i Berlina.
Klub Prawa i Sprawiedliwości uważa, że jeśli Wysoka Izba ma nad tym projektem procedować, niech proceduje nad nim w prawdzie. Obowiązywanie przez 4 lata specjalnych zasad nie wystarczyło, bo przez 3 lata, od kiedy rządy sprawuje ta koalicja, budowa nie ruszyła tak, jak ruszyć miała. Niech w końcu koalicja powie Polakom, czy CPK ma być wielkim portem przeładunkowym Rzeczypospolitej (Dzwonek), czy ma być tylko alibi, że coś się buduje, byle nie za szybko i nie za dużo. Dziękuję bardzo.
W tej sprawie
Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o Centralnym Porcie Komunikacyjnym (druki nr 3186, 3194)
Miasta w tym wystąpieniu: WarszawaŁódź
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie)Transmisja (ok. godz. 18:41) (otwiera się w nowej karcie)
Skąd są te dane?
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 02.11.2026 22:05
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu
