Wystąpienie: Ryszard Wilk
Konf. 21.10.2026, godz. 16:09, 67. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne (druki nr 3137 i 3224).
Pani Marszałek! Państwo z Ministerstwa! Panie i Panowie Posłowie. To jest kolejna, dość duża ustawa podatkowa, która na pierwszy rzut oka wygląda jak zbiór technicznych poprawek, ale gdy przyjrzymy się szczegółom, okazuje się, że zmiany dotyczą ryczałtu, estońskiego CIT-u, daniny solidarnościowej, IP Boxa, rozliczeń między powiązanymi firmami. Przedsiębiorcy po raz kolejny muszą przygotować się do zmian w zakresie opodatkowania.
Przykład: przedsiębiorca posiada nieruchomość, którą wynajmuje własnej spółce. Jeżeli taki najem spełnia ustawowe warunki objęcia nową stawką, od części przychodu powyżej 100 tys. zł ryczałt ma wzrosnąć z 12,5% do 15%. Przy 200 tys. zł rocznych przychodów daje to w naszym modelowym przykładzie 2,5 tys. zł dodatkowego podatku. To jest jeden z elementów, bo dochodzi też stawka 17% dla określonych przychodów związanych z udostępnieniem praw własności intelektualnej.
Mamy zmianę w estońskim CIT, w tym zaostrzenie przepisów dotyczących ukrytych zysków oraz ograniczenia możliwości wyboru tej formy opodatkowania w trakcie roku.
Trzeba uczciwie powiedzieć, że są też rozwiązania korzystne, np. możliwość naprawienia określonych błędów formalnych i ułatwienia dotyczące wymogu zatrudnienia. Natomiast podstawowy problem pozostaje.
W Polsce przedsiębiorca nie może po prostu skupić się na rozwijaniu działalności, bo musi stale analizować zmieniające się przepisy podatkowe, sprawdzać definicje, terminy, wyjątki i interpretacje. To jest dzisiaj piąta ustawa podatkowa. Jeszcze mamy szóstą, siódmą i ósmą. Siedzimy, panie ministrze, do wieczora i zmieniamy przepisy. Przedsiębiorcy to lubią. Pamiętajmy jednak, że każda taka zmiana kosztuje, bo przedsiębiorcy muszą się do tego dostosować. Ślęczą nad papierami, zamiast zająć się czymś innym, co może być opodatkowane i spowodować wpływy do budżetu etc.
Wyobraźmy sobie, że mamy spółkę, która zawiera rzeczywistą transakcję rynkową ze wspólnikiem. Zamiast zająć się tym, co ma robić, czyli rozwojem firmy, dostarczaniem dóbr, towarów i usług, musi gromadzić dokumenty i przygotowywać się na ewentualny spór o to, czy świadczenie nie zostanie uznane za ukryty zysk. Walka z fikcyjnymi transakcjami jest bardzo uzasadnionym celem. Uczciwe, gospodarczo uzasadnione transakcje nie powinny z automatu stawać się źródłem niepewności podatkowej. Przedsiębiorcy potrzebują prawa prostego, przewidywalnego i stabilnego. Każda kolejna komplikacja to dodatkowy koszt, który ktoś musi ponieść. Tym kimś jest właściciel, pracownik i ostatecznie klient. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
W tej sprawie
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie)Transmisja (ok. godz. 16:09) (otwiera się w nowej karcie)
Skąd są te dane?
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 03.11.2026 22:05
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu
